niedziela, 14 grudnia 2014

Czas na małą.....

kawkę...zbożową:) 
uwielbiam kawę parzoną po turecku...
aromatyczną,smaczną,zmieloną tuż przed zaparzeniem: mmmmm....)
Od drugiego miesiąca ciąży nie miałam okazji taką się rozkoszować,ponieważ 
postanowiłam,ze dla swojego (anemia)i maluszka zdrowia( karmionego piersią) przerzucę
się na zbożową.
W nadchodzące święta zamierzam uraczyć się prawdziwą kawką
-ot taki prezencik dla siebie:)
Karmię tylko w nocy,więc czas sobie troszkę odpuścić:)


Mieszkanie pomału przybiera się na Święta:):)
a i pierniczki zdążyliśmy tydzień temu upiec!
W moim rodzinnym domu mama każdego roku 
piekła ogromny karton pierniczków i 
do polukrowania zostawała z nich tylko połowa:)
-zdaje się,że i u nas dotrwa tylko tyle(jak nie mniej:))
W tym roku w pieczeniu pomagał tylko starszy syn,
ale już widzę oczyma wyobraźni jak w przyszłym roku 
do "pomocy" zabierają się malutkie rączki Mikołajka:):)








Ściskam cieplutko:)
Basia

Jestem:)

A co u mnie?
Na moim blogu cisza od ponad roku...
w przeciwieństwie do mojego życia w którym przez ten rok wiele się zmieniło:)
 Za chwilę święta,wszyscy czekają na Mikołaja 
a do nas Mikołaj zawitał 23 maja
wnosząc w Nasze życie wiele radości i szczęścia:)




Między moimi synami jest siedemnaście lat różnicy:)
mogę tylko powiedzieć(i nie jestem w tym wyjątkiem;)),że nie wiem kiedy 
mój starszy syn tak wyrósł,bo przecież chwilkę temu uczył się chodzić:):)
Czas pędzi jak szalony!


Miłego dnia Kochani!!
Basia

środa, 18 września 2013

Czterolistna koniczynka..

......na szczęście:):):)
(masa solna)



Pozdrawiam cieplutko
Basia